Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: [email protected]

Czy Kościół jest jeden, czy można go „rozszerzyć” na protestantów i inne religie?

Życie Kościoła, dokumenty, encykliki, wydarzenia
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 9929
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3988
Podziękowano: 4084
Płeć:

Nieprzeczytany post

Czy Kościół jest jeden?
W Credo wyznajemy: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”.
Katolicy rozumieją to tak, że pełnia Kościoła Chrystusowego trwa w Kościele katolickim, zbudowanym na Piotrze i biskupach w komunii z papieżem.
Nie oznacza to jednak, że poza strukturą katolicką nie ma w ogóle działania Boga.

Jak Kościół patrzy na protestantów?
Sobór Watykański II (Unitatis redintegratio, 3) naucza, że wspólnoty chrześcijańskie oddzielone od Rzymu zachowały wiele elementów prawdy i uświęcenia:
chrzest,
Pismo Święte,
autentyczna modlitwa,
czasem inne sakramenty (np. prawosławie zachowało wszystkie).
Dlatego mówi się, że nie są one „Kościołem w pełnym sensie”, ale „wspólnotami kościelnymi”, które pozostają w pewnej, choć niedoskonałej komunii z Kościołem katolickim.

A inne religie?
W deklaracji Nostra aetate Sobór uznał, że w innych religiach są „ziarna prawdy i dobra”, bo wszyscy ludzie szukają Boga.
Żydzi i muzułmanie, którzy wyznają Boga Jedynego, są uznawani za szczególnie bliskich.
Jednak pełnia Objawienia i zbawienia jest w Chrystusie – dlatego Kościół nie „rozszerza się” na inne religie, ale uznaje, że Bóg działa także poza jego widzialnymi granicami.

Jak to rozumieć?
Kościół jest jeden – nie można go „rozszerzyć” w sensie instytucjonalnym na inne religie.
Można natomiast powiedzieć, że wszyscy ochrzczeni są w pewien sposób związani z Kościołem – choć w różnym stopniu (katolicy w pełni, protestanci i prawosławni częściowo).
Inni ludzie mogą być zbawieni, jeśli szczerze szukają Boga i pełnią Jego wolę według sumienia (Lumen gentium 16), ale zbawienie ostatecznie zawsze pochodzi przez Chrystusa i Jego Kościół.

Podsumowanie
Kościół Chrystusowy trwa w Kościele katolickim.
Protestanci i prawosławni – uczestniczą w nim w sposób niepełny, ale realny.
Inne religie – są objęte Bożą opatrznością i mogą prowadzić do zbawienia, ale nie są częścią Kościoła.

Poprosiłam AI o Streszczenie „Nostra aetate”

Wspólne pytania ludzkości (nr 1)
Ludzie od zawsze zadają pytania o sens życia, cierpienia, szczęścia i śmierci.
Religie są różnymi próbami odpowiedzi na te pytania.

Szacunek dla innych religii (nr 2)
Kościół nie odrzuca niczego, co w innych religiach jest prawdziwe i święte.
Uznaje, że religie zawierają „ziarna prawdy i dobra”, które odzwierciedlają promień prawdy, która oświeca wszystkich ludzi.
Zachęta do dialogu i współpracy w budowaniu sprawiedliwości i pokoju.

Szczególne odniesienie do hinduizmu i buddyzmu (nr 2)
Hinduizm – poszukiwanie wyzwolenia, medytacja, miłość Boża.
Buddyzm – dążenie do doskonałości, przezwyciężenie cierpienia.
Inne religie też są ukazane jako drogi szukania Boga.

Islam (nr 3)
Muzułmanie czczą jedynego Boga, żywego i miłosiernego, Stwórcę nieba i ziemi.
Uznają Jezusa za proroka i czczą Maryję, oczekują sądu ostatecznego.
Kościół wzywa do wzajemnego zrozumienia i obrony sprawiedliwości społecznej.

Judaizm (nr 4)
Szczególna więź Kościoła z narodem żydowskim.
Z Żydów wywodzi się Chrystus, Apostołowie i pierwsi uczniowie.
Potępienie wszelkiego antysemityzmu.
Żydzi nie mogą być zbiorowo obwiniani za śmierć Jezusa.

Braterstwo wszystkich ludzi (nr 5)
Wszyscy ludzie są stworzeni przez Boga i mają wspólne przeznaczenie.
Wobec tego Kościół odrzuca wszelką dyskryminację i nienawiść na tle rasowym czy religijnym.
Wzywa do budowania jedności i pokoju między narodami i religiami.

Najważniejsze przesłanie
Kościół katolicki uznaje dobro i prawdę obecne w innych religiach.
Wzywa do dialogu i współpracy międzyreligijnej.
Szczególnie podkreśla więź z judaizmem i szacunek dla islamu.
Zdecydowanie potępia antysemityzm i dyskryminację religijną.

Czy „Nostra aetate” jest sprzeczne z wcześniejszym nauczaniem?
- Ciągłość
Sobór Watykański II podkreślał, że nie zmienia doktryny, tylko ją „rozwija i stosuje do nowych czasów”.
To, że w innych religiach są „ziarna prawdy”, nie jest sprzeczne z wcześniejszą nauką – Kościół zawsze uznawał, że prawo naturalne i sumienie prowadzą ludzi ku Bogu.
Już św. Justyn Męczennik (II w.) mówił o „ziarnach Słowa” obecnych w filozofii pogańskiej.
- Nowość akcentów
Przed Soborem Kościół częściej podkreślał różnice i błędy innych religii, a mniej mówił o tym, co w nich dobre.
„Nostra aetate” zmienia ton: zamiast polemiki stawia na dialog, szacunek i współpracę.
To nie jest sprzeczność, tylko przesunięcie akcentu – z obrony tożsamości na szukanie mostów.
Relacja do judaizmu i islamu
Wcześniej istniały w Kościele pewne formy nieufności wobec Żydów i muzułmanów.
Sobór wyraźnie potępił antysemityzm i uznał wspólną wiarę w Boga z judaizmem i islamem.
To rozwój nauczania, bardziej w duchu Ewangelii (miłość bliźniego), niż radykalna zmiana doktryny.
Dogmaty nie zostały zmienione
Sobór nie powiedział, że „wszystkie religie są równe” – pełnia prawdy i środków zbawienia pozostaje w Kościele katolickim (Lumen gentium 8).
To, co się zmieniło, to język i styl: zamiast „potępienia błędów” → „uznanie dobra i prawdy”.

Podsumowanie
Nie ma sprzeczności w sensie dogmatycznym – Kościół nadal wierzy, że tylko w Chrystusie i Kościele jest pełnia zbawienia.
Jest zmiana podejścia: dawniej dominowała postawa obronna i wykluczająca, a po Soborze – dialog i szukanie wspólnych punktów.
Można powiedzieć, że to ciągłość w doktrynie, zmiana w tonie i metodzie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 9929
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3988
Podziękowano: 4084
Płeć:

Nieprzeczytany post

@Anna98765 odpowiedź na twoje pytanie nr 5
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Teofilos
Posty: 93
Rejestracja: 06 maja 2025, 6:27
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 35
Podziękowano: 26
Płeć:

Nieprzeczytany post

Anna98765 pisze: 04 wrz 2025, 11:52 Obrazek

O Boże Przenajświętszy! Z deklaracji nostra aetate z soboru jeszcze się dowiaduję, że Hindusi też uciekają się do Boga (z dużej litery więc Jedynego Prawdziwego!) z miłością i ufnością!
A buddyzm naucza sposobów którymi mogliby osiągnąć stan doskonalego wyzwolenia albo dojść o własnych siłach do najwyższego oświecenia.

NAJWYŻSZEGO OSWIECENIA O WLASNYCH SIŁACH BEZ PRZYJECIA CHRYSTUSA!
PO CO KOMU KATOLICYZM? NAWRACANIE SIĘ?

I jeszcze mamy się "obopólnie wzbogacać". Jak inne religie mogą wzbogacić Jedyny Prawdziwy Kościół i Pełnię Objawienia, Tradycję!

aż mną trzęsie.
Jeżeli przed tym soborem ktoś by tak powiedział to by został oskarżony o herezje. A oni te herezje przyjęli.

@Magnolia jeszcze raz dziękuję Ci, że dzięki Tobie zajrzałam do tych dokumentów. Już jestem przekonana.
A jednak źle zrozumiałaś tę wypowiedź. Ja tylko w kwestii formalnej.
Parafrazując, dokument ten mówi o tym, że ludzie będący przedstawicielami innych religii też szukają Boga i próbują realizować duchowość. Piszę moimi słowami. Dokument nie twierdzi, że robią to lepiej niż to dzieje się w Kościele albo, że to jest to samo. Co mówi na ten temat Biblia?
12 I ujrzałem umarłych -
wielkich i małych -
stojących przed tronem,
a otwarto księgi.
I inną księgę otwarto,
która jest księgą życia.
I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano,
według ich czynów.
Apokalipsa 20:12
Otwarto księgi, ponieważ inne religie posiadają swoje wartościowe księgi, a ludzie, którzy nie poznali Boga Biblii jak inaczej mieliby być osądzeni jeśli nie na podstawie tego co pozwolono im poznać.
Ja akurat czytam Biblię w oryginale i uwierz mi, żadne tlumaczenie tego nie zastąpi. Podobnie pisma Ojców Kościola czy inne pisma. Ale czytalem też Koran i Wedy i tam również znalazlem wiele mądrości i duchowości. Sama Biblia opisuje ludzi, którzy nie wyznawali tej religii a byli ludźmi godnymi podziwu i sprawiedliwi. Przyklad - Hiob - nie należal do ludu wybranego. Albo Bileam czy Balaam, dopóki nie zgrzeszyl slyszal Slowo Boga i mial widzenia. A przecież nie należal do Ludu Bożego. Jetro, kaplan midianicki doradzal Mojżeszowi a przecież wyznawal inną religię. Melchizedek, któremu Abraham zlozyl dziesięcinę reprezentowal inną religię.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 9929
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3988
Podziękowano: 4084
Płeć:

Nieprzeczytany post

Dziękuję @Teofilos, że dzielisz się wiedzą, bo masz ją ogromną!
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Anna98765
Posty: 43
Rejestracja: 02 wrz 2025, 11:56
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 5

Nieprzeczytany post

@Teofilos

Dziękuję za odpowiedź, dzisiaj o 10:54 napisałam dokładnie o co mi chodzi w oryginalnym wątku, czy mógłbyś tam spojrzeć? Byłbyś tak dobry tam zajrzeć? Trudno mi to było ubrać w słowa, tam jako-tako mi się to udało. Z tymi "promieniami Prawdy."
A w praktyce teraz kończy się tak, że mamy w Kościele jakieś święta "Dzień Judaizmu", "Dzień Islamu" słyszałeś kiedyś na tych dniach, żeby im głoszono, że konieczne jest nawrócenie?

Jeszcze chciałabym zauważyć że nawiązujesz później do starego testamentu, gdy nie było jeszcze ustanowionego Kościoła. Cała Biblia pokazuje rozwój człowieka do Pana Boga aż w końcu doskonałość Objawił Jezus Chrystus i dal nam właśnie Kościół.
Poza tym Pismo Święte powinniśmy zawsze interpretować tak jak Kościół nam wyjaśnia. Swoją drogą te tłumaczenia Ewangelii też się zmieniły...
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2025, 16:58 przez Anna98765, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Teofilos
Posty: 93
Rejestracja: 06 maja 2025, 6:27
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 35
Podziękowano: 26
Płeć:

Nieprzeczytany post

Anna98765 pisze: 05 wrz 2025, 16:30 @Teofilos

Dziękuję za odpowiedź, dzisiaj o 10:54 napisałam dokładnie o co mi chodzi w oryginalnym wątku, czy mógłbyś tam spojrzeć? Byłbyś tak dobry tam zajrzeć? Trudno mi to było ubrać w słowa, tam jako-tako mi się to udało. Z tymi "promieniami Prawdy."
A w praktyce teraz kończy się tak, że mamy w Kościele jakieś święta "Dzień Judaizmu", "Dzień Islamu" słyszałeś kiedyś na tych dniach, żeby im głoszono, że konieczne jest nawrócenie?

Jeszcze chciałabym zauważyć że nawiązujesz później do starego testamentu, gdy nie było jeszcze ustanowionego Kościoła. Cała Biblia pokazuje rozwój człowieka do Pana Boga aż w końcu doskonałość Objawił Jezus Chrystus i dal nam właśnie Kościół.
Poza tym Pismo Święte powinniśmy zawsze interpretować tak jak Kościół nam wyjaśnia. Swoją drogą te tłumaczenia Ewangelii też się zmieniły...
Niestety, nie znalazłem Twojej wypowiedzi z 10:54, może znajdź wypowiedź i mi ją zacytuj proszę. W międzyczasie pozwolę sobie ustosunkować się do Twojego najnowszego postu.
Nie wiem o jakie "dni" Tobie chodzi i nie rozumiem chyba co dokładnie chcesz powiedzieć mówiąc "Dzień Judaizmu" albo "Dzień Islamu".
Teraz odnośnie starego testamentu. Proszę, nie powielaj tych stereotypów. Testament jest tłumaczeniem hebrajskiego "berit" i greckiego diathēkē, czyli "przymierze". Z kolei łacińskie testamentum oznaczało również umowę czy rozporządzenie. Sam jednak rdzeń słowa odwołuje się do testis tj. świadek. Podobnie w staropolskim języku testament oznaczał też świadectwo. Z czasem to znaczenie słowa, które było tłumaczeniem oryginalnego "przymierze" poszło w zapomnienie. Co powiesz więc na Stare Świadectwo i Nowe Świadectwo, świadectwo wiary. Przede wszystkim: tzw. Stary Testament, który Biblia nazywa słowami Jezusa: Prawo, Prorocy i Psalmy (lub Pisma) nie zaś Starym Testamentem Łk 24:27.44. Apostoł Paweł mówi: "To zaś, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało i dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję. " List do Rzymian 15:4 a do Tymoteusza mówi: "Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, 15 które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. 16 Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania3, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu." 2 List do Tymoteusza 3:14-17 - apostoł Paweł mówi tutaj o tym, co Ty nazywasz starym testamentem. Tylko apostoł Paweł tak tych pism nie nazywał.
Poza tym cytowałem też Apokalipsę, która jest w Nowym Testamencie. Natomiast Melchizedek podawany jest jako przykład w Nowym Testamencie. Ale skoro nie odpowiadają Tobie przykłady z pism, które Tymoteusz znał od lat niemowlęcych, przytoczę przykład z Nowego Testamentu. Jezus rozmawia z Samarytanką i ujawnia Jej Kim Jest. A przecież Samarytanie wyznawali nieco inną religię. Owszem uznają Pięcioksiąg Mojżesza, ale w innej wersji. Co ciekawe, Dzieje Apostolskie (mowa Szczepana) cytują samarytańską wersję Pięcioksiągu, co nie zgadza się z wersją "kanoniczną". Zwraca na to uwagę prof. Marcin Majewski. W rodowodzie Jezusa znajdują się kobiety pochodzenia pogańskiego: Moabitka Rut, syn Salomona Roboam miał matkę Ammonitkę - oba te narody doznawały w Izraelu szczególnej pogardy i Prawo mówi, że Moabita oraz Ammonita nawet w 10 pokoleniu nie może wejść do zgromadzenia Pańskiego. A co powiesz na Mędrców ze Wschodu? Przecież to byli bałwochwalcy! Oni zajmowali się magią i astrologią. A jednak Bóg pozwolił im rozpoznać czas narodzenia Pana Jezusa, Chrystusa! Oni też przynieśli Mu dary. Do dzisiaj ich imiona są wspominane przez tradycję a inicjały ich imion zapisywane na drzwiach. Jeśli przyjmujesz księdza po kolędzie to i na Twoich drzwiach. I co z tym teraz zrobisz? To wyznawcy innej religii.
A co powiesz na te słowa: Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. 42 Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ewangelia Mateusza 12:41-42. Mieszkańcy Niniwy nawrócili się, ale nie na prawdziwą religię tylko zmienili swój sposób życia na lepszy, daleko jednak im było do przyjęcia wiary w Prawdziwego Boga. A Królowa z Południa? Królowa Saby.
Na koniec, żeby Cię nie zamęczyć: 25 Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; 26 a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej9. 27 I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman» Ew. Łukasza 4:25-26 - Pan Jezus jednak posługuje się przykładami z tzw. Starego Testamentu.
Przemyśl to, pozdrawiam.

Dodano po 29 sekundach:
Re: Czy Kościół jest jeden, czy można go „rozszerzyć” na protestantów i inne religie?
Magnolia pisze: 05 wrz 2025, 14:53 Dziękuję @Teofilos, że dzielisz się wiedzą, bo masz ją ogromną!
Miłe to, ale nie przesadzajmy.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2025, 20:54 przez Teofilos, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 9929
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3988
Podziękowano: 4084
Płeć:

Nieprzeczytany post

Anna98765 pisze: 05 wrz 2025, 16:30 @Teofilos

Dziękuję za odpowiedź, dzisiaj o 10:54 napisałam dokładnie o co mi chodzi w oryginalnym wątku, czy mógłbyś tam spojrzeć? Byłbyś tak dobry tam zajrzeć?
Anna98765 pisze: 05 wrz 2025, 11:05

Jeszcze raz, żeby może jakoś uporządkować to, co ja widzę jako sprzeczności (nie pogłębienie, doprecyzowanie) w interpretacji nauki teraz/dawniej.

W nawiązaniu do tych tylko kilku stron dokumentów soborowych:
A. Co do tego, co stoi w Deklaracji soborowej (te wzmianki o hinduizmie i buddyzmie)

1. Tutaj jest napisane, że w hinduizmie uciekają się do Boga (z dużej litery).
Czy to prawda? Przeciez oni tam mają jakieś nieosobowe bóstwa-siły. Nie modlą się do Boga. W Kościele nigdy wcześniej tego nie słyszałam, żeby takie osoby modliły się do Boga.

"Sposoby (w buddyzmie) na osiągnięcie stanu doskonałego wyzwolenia" i
"Dojście, też o własnych siłach (<"czy to") do najwyższego oświecenia. "
I a propos tego chwilę po tym mamy że "Kosciol katolicki (w oficjalnym dokumencie chyba się nie pisze, że katolicki, bo po co sugerować że jest jakiś inny? tak na marginesie) nic nie odrzuca z tego co w religiach owych prawdziwe jest i święte." Doszukuje się odbicia "promienia Prawdy", Prawdy z dużej więc Chrystusa.

Co tam jest z Pana Jezusa Chrystusa?...
Prawda jest taka że sami sobie nic nie możemy... Łaską Pan Bóg zbawia widząc nawrócenie, wiarę, wolę, pokutę, intencje, że próbujemy itp, a wszystko co dobre od niego mamy. Co my sobie możemy "samodzielnie", chyba popaść w grzech, a co dopiero osiągnąć jakieś "najwyższe oświecenie".

Przed SW2 Kościół głosił, że pełne wyzwolenie, zbawienie jest dostępne tylko przez Jezusa Chrystusa i łaskę uświęcającą, otrzymywaną w Kościele.
Każda inna religia, która odrzuca, nie uznaje Chrystusa i Kościoła jako koniecznej drogi zbawienia, była postrzegana jako błędna, a osiągnięcie "pełnego duchowego oświecenia" czy czegokolwiek tam innego, „samodzielnie" albo poprzez inne drogi- niemożliwe. Nie szukano i nie dopatrywano się w nich "promieni Prawdy". Uznawano je za wymyśl ludzki, a więc skażony grzechem pierworodnym, za zwiedzenie, a Prawdy nakazywano szukać jedynie w Kościele.

Tutaj jest zgoła inaczej, uczy się tego dopatrywać i nie rozumiem tego. Więc też nagle inna nauka.

B. W tym drugim dokumencie, z tymi ktorzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii (ani słowa o nie-poznaniu Kościoła bez własnej winy, po prostu jeszcze Jej nie przyjęli, nic o ukrytym pragnieniu chrztu), przyporządkowaniem Żydów i muzułmanow i wszystkich innych, którzy wierzą w Stwórcę do Ludu Bożego, tam gdzie stoi, że plan zbawienia ich wszystkich obejmuje.
Hmm. Plan zbawienia Pana Boga? Wcielenie, nauczanie, założenie Kościoła, męka, śmierć, zmartwychwstanie. Wysłanie Ducha Świętego który nam ma przypominać i pogłębiać naukę Chrystusa. Kościół Ciało Chrystusowe. Dane jako jedyna droga zbawienia. Chrystus Drogą Prawdą i Życiem. Wszyscy są wezwani żeby stać się Jego członkiem. Ale nie ot tak tylko popl wypełnieniu warunków, wszyscy wiemy jakich. Taki plan Boży na zbawienie znam, bo takiego mnie uczono.
Wyjątki w wyjątkowych okolicznościach niezawinionych -tak, łaską Bożą. Czy jako coś tak łatwo do wyszczególnienia jako punkt w dokumencie soboru dla muzułmanów jako całej grupy, która "jeszcze nie przyjęła Ewangelii"? Nie wiem, ale kiedyś nie tak to interpretowano. Interpretowano to jako absolutne wyjątki, gdzies kogoś kto nie słyszał o Chrystusie.

To Kosciół był traktowany jako jedyny środek zbawienia. JEST jedynym środkiem zbawienia! (Jedynie wyszczególnia się konkretne WYJĄTKI, indywidualnie łaska Boża może zbawiać poszczególne osoby poprzez tzw chrzest męczeństwa, chrzest pragnienia, i tych właśnie, którzy nie ze swojej winy nie znają Kościoła, ale szczerze Kościoła szukają).

Mnie tak uczono. Więc też tu widzę wyraźną zmianę. Teologiem nie jestem.

Przyporządkowanie tych religii do Ludu Bożego. Wcześniej mówiono, że są z całą pewnością poza Kościołem. Protestanci i prawosławni z resztą też.
A teraz? A tu trochę są, ale nie są, przyporządkowani są, więc niby są, ale w sumie to kto to wie.

Muzułmanie czczą "wraz z nami" Boga - gdyby nie to "wraz z nami", gdyby było wyjaśnione że "my" czcimy Boga w Trójcy Jedynego, oni odrzucają Chrystusa - więc jedna z Osób Trojcy-Boga naszego, gdyby chociaż było, że oni czczą tę pierwszą Osobę Boską.... Ale nie ma. Czczą wraz z nami Boga - to znaczy że mogę iść do nich do świątyni i się z nimi modlić, bo czcimy razem tego samego Boga? Czczą wraz z nami Boga więc chyba tak. Czemu nie...

To jedynie do tych kilku stron dokumentów soboru, do których to zostałam poproszona żeby się odnosić, a nie do moich początkowych pytań - moim zdaniem zmieniło się w nauce (a już w praktyce i na kazaniach w kościołach szczególnie) duuuuuzo więcej. Ale więcej tych dokumentów nie mam sił czytać, a z praktyki nie ma co przytaczać, bo to przecież jest nieweryfikowalne jak to Ksiądz zauważył, poniekąd słusznie, więc możecie jeszcze uznać, że kłamię, że to incydenty itp.

Mam nadzieję że uporządkowalam trochę, bo wcześniej było chaotycznie.

Wkleiłam ten post tu, dla uporządkowania dyskusji. @Teofilos
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Teofilos
Posty: 93
Rejestracja: 06 maja 2025, 6:27
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 35
Podziękowano: 26
Płeć:

Nieprzeczytany post

Dziękuję. To może na raty jakoś bo dużo tutaj tego. Odniosę się do jednego aspektu, a jak Anna odpowie na moją wiadomość, wówczas może przejdziemy dalej. Bóg z dużej litery? W Biblii hebrajskiej nie ma dużych i małych liter. Z kolei w Nowym Testamencie podobnie
pierwotne rękopisy NT były pisane majuskułami, czyli dużymi literami (zwanymi też uncjałą lub pismem majuskułowym greckim). Tekst wyglądał mniej więcej tak: ENARXHNHOLOGOSKAIHOLOGOSHNPROSTONTHEON
(czyli: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga…” – J 1,1). bo spacji też nie stosowano. To odnośnie Boga z dużej litery. W Hinduizmie istnieje Bóg czy bóg osobowy. Hinduizm jest religią bardzo złożoną. Ujmę to bardzo krótko: Hinduizm nie mieści się w prostych kategoriach „monoteizm / politeizm”. Można go określić jako Henoteizm – czczenie jednego Boga jako najwyższego, bez negowania innych. Monizm religijny – wszystko jest manifestacją jednego absolutu (Brahmana).
Politeizm praktyczny – bo w codziennych rytuałach ludzie modlą się do wielu bogów. Można więc powiedzieć, że w Hinduizmie jest ukryta wiara w Jedynego Boga, który objawia się w wielości. U podstaw jest Brahman – absolut, rzeczywistość ostateczna. To nie „osoba”, lecz byt nieskończony, bez cech (nirguna Brahman). Podobnie jest w żydowskiej kabale - Ejn Sof - Nieskończoność. W Hinduizmie masz też Trójcę: Wisznu, Sziwa i Dewi. Powiedziałbym, że to już filozofia. W każdej religii mamy głębokie myśli i religijność ludową, którą wyznaje prosty lud, w katolicyzmie też mamy do czynienia z ludową pobożnością i niezrozumieniem nauki Kościoła.
Może jeszcze dodam, że w Biblii też mamy do czynienia z Henoteizmem w początkowej fazie.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2025, 21:31 przez Teofilos, łącznie zmieniany 1 raz.
Anna98765
Posty: 43
Rejestracja: 02 wrz 2025, 11:56
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 5

Nieprzeczytany post

@Teofilos
Dziękuję za Twoje odpowiedzi, jako że też właśnie naskrobalam dlugańca komuś innemu odpowiadając, a w weekend poświęcam czas jednak rodzinie, postaram się z szacunku do Twojego czasu poświęconego na napisanie tego i próbę odpowiedzi przeczytać je i zastanowić się nad nimi jak najszybciej, ale gdy nie będę miała na głowie skaczącego 5-latka 😊😊 więc chciałam tylko dać znać, że nie olewam tylko potrzebuje kiedyś znaleźć chwilę ciszy, w tygodniu mam łatwiej
Awatar użytkownika
Teofilos
Posty: 93
Rejestracja: 06 maja 2025, 6:27
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 35
Podziękowano: 26
Płeć:

Nieprzeczytany post

Nie ma pośpiechu, ja też mam sporo innych spraw. Nikt nas nie pogania.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 9929
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3988
Podziękowano: 4084
Płeć:

Nieprzeczytany post

@Anna98765 obiecana i uporządkowana odpowiedź dla ciebie.

Sobór Watykański II był wydarzeniem, które wzbudziło ogromne emocje, a jego dokumenty do dziś budzą pytania i wątpliwości wśród wiernych. Wydaje się, że w niektórych miejscach nauka Kościoła przed Soborem i po Soborze wygląda inaczej, zwłaszcza jeśli chodzi o stosunek do innych religii. W rzeczywistości dogmaty pozostały te same, a zmienił się raczej język i sposób przedstawiania prawdy. Warto przyjrzeć się kilku kluczowym fragmentom dokumentów soborowych, aby lepiej zrozumieć tę różnicę.
Najwięcej Twojego oburzenia budzą wzmianki o hinduizmie i buddyzmie. Sobór mówi, że w hinduizmie ludzie „uciekają się do Boga” oraz że w buddyzmie poszukują „najwyższego oświecenia”. Może to brzmieć tak, jakby Kościół twierdził, że te religie prowadzą do zbawienia. Tymczasem ich wyobrażenie absolutu bardzo różni się od chrześcijańskiego – często chodzi o bóstwa nieosobowe, o siły kosmiczne, o nirwanę rozumianą jako stan. Sobór jednak chciał podkreślić, że nawet w takich poszukiwaniach widać tęsknotę człowieka za czymś większym od niego samego. Nie oznacza to, że hinduista czy buddysta zna Boga objawionego w Chrystusie, ale że ich duchowe dążenia wskazują na pewne „promienie Prawdy”.
To pojęcie nie jest zupełnie nowe. Już w II wieku św. Justyn Męczennik pisał o „ziarnach Logosu” rozsianych po świecie, które można znaleźć także w filozofiach pogańskich. Sobór nawiązał więc do bardzo starej tradycji. Podkreślił, że Kościół nie odrzuca tego, co prawdziwe i dobre w innych religiach, bo ostatecznie każda prawda pochodzi od Boga. Nie oznacza to jednak, że te religie same z siebie dają zbawienie. Człowiek nie może zbawić się własnymi siłami. Zbawienie jest tylko łaską Boga w Jezusie Chrystusie. Sobór jedynie zauważył, że Bóg może przygotowywać serca ludzkie także przez elementy dobra obecne w innych kulturach.

Drugim trudnym tematem są odniesienia do judaizmu i islamu. Deklaracja soborowa mówi, że „plan zbawienia obejmuje także Żydów i muzułmanów”. Nie znaczy to jednak, że judaizm czy islam same w sobie są drogami zbawienia. Chodzi raczej o to, że Bóg nie odrzuca ludzi, którzy szczerze Go szukają i czczą jako Stwórcę. Islam i judaizm odrzucają pełnię objawienia w Chrystusie, ale nie są religią pogańską, bo uznają jedynego Boga. Stąd określenie, że muzułmanie „czczą wraz z nami jedynego Boga”. To zdanie budzi wiele dyskusji, bo można je zrozumieć zbyt daleko idąco. Kościół nie uczy jednak, że modlimy się do tego samego Boga w pełni tego słowa, lecz że muzułmanie wyznają wiarę w jedynego Boga – choć nie znają Jego trynitarnej tajemnicy i odrzucają Chrystusa jako Syna Bożego.
Tutaj znowu Sobór poszedł za tradycją wcześniejszą. Święty Paweł mówił, że poganie mogą dostrzegać w stworzeniu ślady Boga i że Bóg chce zbawienia wszystkich ludzi. Kościół od wieków znał pojęcia „chrztu pragnienia” czy „chrztu męczeństwa”, przez które ktoś nieochrzczony mógł być zbawiony, jeśli szczerze szukał Boga i pełnił Jego wolę. Sobór jedynie mocniej zaakcentował tę możliwość, podkreślając, że Bóg działa szerzej, niż nasze ludzkie kategorie potrafią uchwycić.

Czy w takim razie Sobór zmienił naukę? W sensie dogmatycznym – nie. Nadal obowiązuje nauka, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem i że pełnia środków zbawienia znajduje się tylko w Kościele katolickim. Nadal Kościół wyznaje zasadę „poza Kościołem nie ma zbawienia”. Zmienił się jednak język i podejście. Dawniej mocniej akcentowano granice: „ci są w Kościele, tamci są poza nim”. Sobór natomiast przedstawił to jako stopnie więzi: katolicy w pełni, chrześcijanie niekatolicy częściowo, Żydzi i muzułmanie w pewnym odniesieniu, a także inni ludzie, którzy szczerze szukają prawdy i dobra.

Ta zmiana języka sprawia, że dla wielu wygląda to jak „inna nauka”. W rzeczywistości jest to raczej przesunięcie akcentu z potępiania błędów na szukanie mostów. Kościół nie mówi: „wszyscy są już zbawieni”, ale: „wszyscy są wezwani, a Bóg działa także poza widzialnymi granicami Kościoła, choć zawsze przez Chrystusa”. Jest to więc nie rezygnacja z dawnej nauki, lecz próba pokazania jej w sposób bardziej otwarty i dialogiczny.

Podsumowując, Sobór Watykański II nie zmienił wiary Kościoła w to, że tylko Chrystus zbawia i że Kościół jest jedyną pełną drogą zbawienia. Pokazał jednak, że w innych religiach i kulturach można znaleźć pewne elementy dobra i prawdy, które Bóg może wykorzystać, by przygotować ludzi na spotkanie z Ewangelią. Ta zmiana w języku i w podejściu nie jest odrzuceniem dawnej nauki, lecz jej pogłębieniem. Wymaga jednak ostrożności i jasnego przypomnienia, że ostatecznie nie ma zbawienia poza Chrystusem i poza Jego łaską.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 875
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 80
Podziękowano: 309
Płeć:

Nieprzeczytany post

Teofilos pisze: 05 wrz 2025, 21:29 U podstaw jest Brahman – absolut, rzeczywistość ostateczna. To nie „osoba”, lecz byt nieskończony, bez cech (nirguna Brahman).
Jest tez koncepcja Brahmana obdarzonego pewnymi własnościami, cechami (saguna- brahman) to najwyższy byt czyli prawdziwe istnienie, świadomość i nieskończoność.
Teofilos pisze: 05 wrz 2025, 21:29 W Hinduizmie masz też Trójcę: Wisznu, Sziwa i Dewi.
To wygląda trochę inaczej. To raczej wyobrażenie trzech aspektów boga w formach Brahmy (stworzyciel), Wisznu (podtrzymuje świat w istnieniu) i Sziwy (odnawianie świata przez niszczenie).
Ta "trójca" czyli trimurti jest przedstawiana jako postać ludzka z trzema twarzami i ma podkreślać ze idea trimurti dotyczy trzech aspektów, objawień jednego boga-absolutu. Nie można tej "trójcy" w żaden sposób porównać do chrześcijańskiej Trójcy, gdzie i mamy do czynienia z trzema Osobami Boskimi.
W nurtach tantrycznych spotykamy tez ideę trimurti odnosząca sie do żeńskich aspektów Brahnmy, Wisznu i Sziwy zwaną tridevi.
Krótko mówiąc mamy do czynienia z różnorodnymi koncepcjami boga osobowego i nieosobowego, koncepcją "samozbawienia" jak i koncepcją łaski.
Więcej nie będę przynudzał bo @Magnolia dość dobrze to wytłumaczyła.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Teofilos
Posty: 93
Rejestracja: 06 maja 2025, 6:27
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 35
Podziękowano: 26
Płeć:

Nieprzeczytany post

Dziękuję za tę uwagę. Nie chodzilo mi o to aby porównywać, ale o fakt, że sama idea nie jest obca innym kulturom. Hinduizm nie jest do końca uporządkowany. Są tam zwolennicy koncepcji Jedynego Boga, który objawia się w formach pomniejszych, w milionach ich form a z drugiej strony są wyznawcy każdego z tych pomniejszych bóstw.
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2025, 14:09 przez Teofilos, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Teofilos
Posty: 93
Rejestracja: 06 maja 2025, 6:27
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 35
Podziękowano: 26
Płeć:

Nieprzeczytany post

Wykorzystując fakt, że nikt jeszcze niczego nie napisal, dodam coś.
Otóż tak, Trimurti to Brahma, Wisznu i Śiwa. x`W niektórych nurtach zamiast Śiwy uwzględnia się aspekt żeński, czyli Dewi (Śakti) – boską moc, energię, która uzupełnia i dopełnia bogów męskich. Ale to raczej nie jest klasyczna Trimurti, tylko alternatywne ujęcie (np. w tradycjach śaktyjskich). Mówi się też o Tridevi (żeńska odpowiedniczka) to Saraswati, Lakszmi i Parwati.

Chrześcijańska Trójca Święta to jeden Bóg w trzech osobach (Ojciec, Syn i Duch Święty).
W hinduizmie Trimurti to trzy różne bóstwa, które razem odzwierciedlają różne aspekty kosmicznego porządku. To nie jest jeden Bóg w trzech osobach, tylko symboliczna jedność trzech bogów o różnych funkcjach.
Z takim podejściem spotykamy się też np. u Mormonów, tzw. chrześcijańskiego ugrupowania. Tak zwanego, ponieważ w rzeczywistości to ugrupowanie z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego. Mormoni zresztą wierzą, że każdy wierzący czlowiek może stać się w przyszlości bogiem i mieć swój wlasny świat (planetę). Mormoni wierzą, że Ojciec, Syn i Duch Święty to trzy niezależne bóstwa. To taka ciekawostka.
Anna98765
Posty: 43
Rejestracja: 02 wrz 2025, 11:56
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 5

Nieprzeczytany post

Teofilos pisze: 05 wrz 2025, 21:29 Dziękuję. To może na raty jakoś bo dużo tutaj tego. Odniosę się do jednego aspektu, a jak Anna odpowie na moją wiadomość, wówczas może przejdziemy dalej. Bóg z dużej litery?
"Bóg" z dużej litery jeżeli chodzi o hinduizm - do tego się odnoszę:


Nie będę się zagłębiać w hinduizm. Wolę ten czas poświęcić na naukę prawdziwa. Ale:

Zauważ że w tym dokumencie nie ma żadnego rozróżnienia na odłamy tej religii czy jak to nazwać. Wszystkie te bostwa w różnych odlamach zostały określone mianem jednego "Boga". Czyli znowu co najmniej niedoprecyzowane, co chciałam w tym poście wykazać - sprzeczności, nieścisłości, niedoprecyzowania, dwuznaczności itp

Nawet po prostu wg słowniku języka polskiego "Bóg" odnosi się do religii monoteistycznych, "bóg", "bóstwo" - politeistycznych (ewentualnie natura boska, Bóstwo Chrystusa).

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Nawet ten Brahma - w SJP określony jako "bóg stworca" z małych.
Na tyle opcji czczenia różnych bóstw w tym hinduizmie tu (w dokumencie katolickim) stwierdzili że słowo "Bóg" jest tym odpowiednim... I znowu coś co trzeba wyjaśniać i może prowadzić do błędów.

Ja się trzymam tego, co miałam dawno temu w szkole na religii i chyba nawet na polskim, że dla katolików:

„Bóg” (wielka litera) - odnosi się wyłącznie do Boga prawdziwego: Trójcy Świętej, objawionej w Chrystusie.

„bóg / bóstwo” (mała litera) -oznacza wszelkie inne wyobrażenia, siły czy istoty, którym ludzie przypisują boskość, ale które w rzeczywistości nie są Bogiem.

Jak już mówiłam, ja nie jestem na tyle śmiala, żeby samej interpretować akurat Pismo Święte. Kościół naucza, że nie mamy sami tego robić tylko Kościół ma je odczytać i nam podać. Bo samemu to może być niebezpieczne, Biblia czasem sama sobie przeczy itp, to nie jest zwykle pismo, książka czy dokument. I tego się trzymam. Bo pojedyncze cytaty, nawet całe rozdziały można opatrznie zrozumieć. Łasce Bożej udzielonej KONKRETNYM OSOBOM poza Kościołem absolutnie nie zaprzeczam (chrzest pragnienia, krwi, łaska oświecenia itp, już o tym wspominałam) nie dotyczy to jednak całych innych religii, bo dojdziemy do takiego kwiatka jak np "muzułmanie, którzy nie przyjęli jeszcze Ewangelii są w planie zbawienia".........

1Kor 10-20 zdj
Obrazek

Tu jest ciekawy fragment, mogłabym go jakoś zinterpretować, ale nawet nie chce, przez powyzsze. Chodzi mi o pokazanie tego słowa "bogu".
To jest z Biblii Pierwszego Kościoła, taką mam. Wydawnictwo vocatio.

Szczerze mówiąc zaraz zakoncze już temat w tamtym wątku, nie wiem dlaczego zrobiły się niepotrzebnie dwa, tak byśmy mieli wszystko w jednym.

viewtopic.php?p=42056#p42056
(Nie wiem czy dobrze wkleilam, w razie czego proszę @Magnolia o poprawkę linka)

Muszę już porzucić to forum, bo za dużo czasu zabiera, mi doszły problemy zdrowotne, a dyskusja i tak trochę jałowa.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2025, 10:49 przez Anna98765, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Teofilos
Posty: 93
Rejestracja: 06 maja 2025, 6:27
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 35
Podziękowano: 26
Płeć:

Nieprzeczytany post

Skoro porzucasz wątek to nie ma sensu, żebym odpowiadał. Ciekawe, że Biblię lękasz się sama interpretować powołując się na autorytet Kościoła a dokumenty Kościoła interpretujesz według własnego rozeznania i tutaj autorytet żaden nie jest Ci potrzebny. Nie rozumiem też po co te obszerne cytaty ze słowników, nie masz do czynienia z ludźmi, którym te pojęcia są obce. Na koniec cytujesz list apostoła Pawła, a raczej wklejasz zdjęcie ze słowem "bóg" z małej litery, a przecież już powiedzieliśmy sobie, że zarówno w hebrajskim jak i aramejskim czy greckim tekście Biblii nie ma tego podziału.

Dodano po 8 minutach 59 sekundach:
Jako ciekawostkę dodam, że współczesne wydanie Nowego Testamentu greckiego, w tym fragmencie 1 Listu do Koryntian 10:20 ma akurat słowo "bogu: z dużej litery. 20 ἀλλʼ ὅτι ἃ θύει τὰ ἔθνη, δαιμονίοις θύει, καὶ οὐ Θεῷ· οὐ θέλω δὲ ὑμᾶς κοινωνοὺς τῶν δαιμονίων γίνεσθαι

F. H. A. Scrivener, The New Testament in Greek (Cambridge: Cambridge University Press, 1881), 1 Co 10:20.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2025, 12:11 przez Teofilos, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 9929
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3988
Podziękowano: 4084
Płeć:

Nieprzeczytany post

Anna98765 pisze: 10 wrz 2025, 10:41
Muszę już porzucić to forum, bo za dużo czasu zabiera, mi doszły problemy zdrowotne, a dyskusja i tak trochę jałowa.
Pierwsza przyczynę, że nas opuszczasz (któryś już raz) rozumiem i szanuję. Ale z jednej strony podkreślasz ze doceniasz poświęcony wysiłek i czas na dyskusje by zaraz potem nazwać ją jałową.... No czuję niesmak.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2359
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 378
Podziękowano: 1124
Płeć:

Nieprzeczytany post

Wydaje się, że należy rozróżnić kwestie:
  1. czy jakieś wyznanie czy religia jest "częścią" Kościoła
  2. czy wyznawcy tego wyznania czy religii modlą się do Boga Prawdziwego
  3. czy w tych wyznaniach/religiach jest cząstka prawdy
Wszystkie religie (z wyjątkiem nielicznych demonicznych) powstały z "intuicji Boga" - człowiek ma ją "wbudowaną" w swoje jestestwo, wraz z pragnieniem Boga. Człowiek, jeśli nie ma dostępu do Objawienia. zastępuje prawdę tym, co wymyśli.

I tu mamy pewien rozdźwięk w podejściu: z jednej strony powód jest jak najbardziej naturalny i pozytywny - człowiek szuka Boga.
Z drugiej - trzeba to jasno powiedzieć - czci go w postaci bałwanów.
Trochę inaczej jest w przypadku Islamu - tam jest zniekształcony obraz Boga Prawdziwego, ale wydaje mi się, że nie ma w nim bałwochwalstwa jako takiego.
Żydzi to inna sprawa - niewątpliwie czczą Boga Prawdziwego, ale popadli w odstępstwo, nie przyjmując Chrystusa.

Przy pisaniu o tych sprawach jest zawsze niebezpieczeństwo popadnięcia w spory definicyjne: w istocie, żeby rozstrzygnąć, kto jest chrześcijaninem, musimy się odwołać do definicji "bycia chrześcijaninem". I spory tak naprawdę nie dotyczą Rzeczywistości, lecz definicji.

Jest też wiele nieporozumień odnośnie rzekomej soborowej nauki "kręgach Kościoła" - zazwyczaj źle się ją rozumie.
Dość wyczerpująco wyjaśniał to bp. Andrzej Siemieniewski (poniżej link do artykułu i to filmu z konferencji).

Artykuł (wkleiła p. Baranowska, ale to tekst biskupa) https://teologia-duchowosci.blogspot.co ... ci-do.html
Konferencja:
Albertus
Posty: 639
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 97
Płeć:

Nieprzeczytany post

A wiara w Jezusa Chrystusa ma jakieś znaczenie w kwestii przynależności do Kościoła?
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 9929
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3988
Podziękowano: 4084
Płeć:

Nieprzeczytany post

Albertus pisze: 19 wrz 2025, 19:49 A wiara w Jezusa Chrystusa ma jakieś znaczenie w kwestii przynależności do Kościoła?
Tak – w Lumen gentium (konstytucja dogmatyczna o Kościele Soboru Watykańskiego II) wiara w Jezusa Chrystusa ma zasadnicze znaczenie dla pełnej przynależności do Kościoła. Dokument wyróżnia bowiem różne stopnie więzi z Kościołem i jasno wskazuje, że najpełniejsza przynależność dokonuje się przez wiarę, sakramenty i wspólnotę z papieżem i biskupami.
Najważniejsze punkty z Lumen gentium:
Pełna przynależność – mają ją ci, którzy: wyznają wiarę w Jezusa Chrystusa, przyjęli chrzest, pozostają w jedności wiary, sakramentów i zwierzchnictwa Kościoła (LG 14).

Chrześcijanie niekatolicy – protestanci i prawosławni, choć nie są w pełnej wspólnocie z Kościołem katolickim, poprzez chrzest i wiarę w Chrystusa są „złączeni z Kościołem w sposób niedoskonały” (LG 15).
Inni wierzący – także Żydzi i muzułmanie, którzy wyznają jednego Boga, oraz ludzie innych religii czy poszukujący Boga „w mrokach i cieniach”, mogą w różnym stopniu być przyporządkowani do Ludu Bożego (LG 16).

Znaczenie wiary – dokument podkreśla, że sam fakt chrztu nie wystarcza, jeśli nie towarzyszy mu wiara i życie zgodne z Ewangelią. Stąd ostrzeżenie, że kto wprawdzie jest w Kościele „ciałem”, ale nie żyje zgodnie z wiarą i łaską, „nie dostąpi zbawienia” (LG 14).

W Lumen gentium wiara w Jezusa Chrystusa jest nieodzownym warunkiem pełnej przynależności do Kościoła. Osoby nieposiadające tej wiary mogą być w jakiś sposób „ukierunkowane” na Kościół, ale nie są w jego pełnej wspólnocie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
ODPOWIEDZ